Elżbieta Kasprowicz, tyflopedagog

W Polsce osoby słabowidzące w zdecydowanej większości uczą się w szkołach ogólnodostępnych; niewidomi natomiast a także osoby u których niepełnosprawność wzrokowa nie stanowi jedynej dysfunkcji nadal częściej wybierają szkoły specjalne. Stwierdzenie, że sama obecność dziecka słabowidzącego czy niewidomego w szkole masowej nie jest równoznaczna z włączaniem, nie budzi obecnie niczyich wątpliwości, podobnie jak stwierdzenie, że uczniowi „wystarczy powiększyć druk i problem jest rozwiązany”.

Takie pojęcia jak edukacja uczniów ze specjalnymi potrzebami, edukacja włączająca, kształcenie integracyjne są w różnych krajach rozmaicie interpretowane. Nie dziwi więc fakt, że również w naszym kraju rodzi się wiele pytań i wątpliwości dotyczących gotowości polskiej szkoły do wdrażania najkorzystniejszego dla uczniów modelu edukacji, kwestii kwalifikacji kadr nauczycielskich, ale też świadomego społeczeństwa.

Jednym z najczęściej wymienianych argumentów przemawiającym za kształceniem integracyjnym osób z dysfunkcją wzroku jest to, że uczniowie nie muszą mieszkać w internacie, w związku z czym nie zmusza się ich do długotrwałej rozłąki z rodziną (w Polsce działa obecnie jedynie dziewięć ośrodków szkolno – wychowawczych przeznaczonych dla uczniów z niepełnosprawnością wzrokową). Innym nieco rzadziej wymienianym argumentem jest uniknięcie lęku, jaki wywołuje przejście ze specjalnych, ochronnych warunków szkoły specjalnej. Jednak osoby pracujące z uczniami niepełnosprawnymi w warunkach integracji, jak też i same dzieci borykają się z wieloma problemami. Warto zwrócić uwagę na częsty brak środków i pomocy dydaktycznych dostosowanych do możliwości odbiorczych uczniów z dysfunkcją wzroku, w tym podręczników w formach alternatywnych, grafiki dotykowej, map brajlowskich, przestrzennych pomocy matematycznych, modeli przestrzennych ilustrujących omawiane pojęcia itp. Równie ważny jest fakt, że szkoły masowe nie posiadają często specjalistycznego sprzętu umożliwiającego adaptację standardowych pomocy dydaktycznych do potrzeb edukacyjnych uczniów niepełnosprawnych wzrokowo. Często też brakuje lub też jest niewystarczająca ilość specjalistycznych zajęć rewalidacyjnych. Wymienić tu można choćby naukę brajla, czytanie tyflografiki, trening orientacji przestrzennej czy samodzielnego bezpiecznego poruszania się, naukę czynności życia codziennego no i oczywiście rehabilitację wzroku. Wciąż brakuje nowych rozwiązań metodycznych umożliwiających uczniom pełne, aktywne uczestnictwo w zajęciach edukacyjnych. Nadal obserwuje się brak lub niepełne przygotowanie nauczycieli do pracy z uczniem niewidomym i słabowidzącym
w systemie ogólnodostępnym.

Ciekawą propozycją zaczerpniętą z innych krajów (niestety raczej nie wdrażaną) jest rozszerzenie obecnych form organizacji kształcenia uczniów niepełnosprawnych wzrokowo w systemie niesegregacyjnym między innymi o klasy specjale w szkołach ogólnodostępnych. Taki system jest szczególnie korzystny dla dzieci na pierwszym etapie edukacji, gdy nie mają one jeszcze opanowanych podstawowych technik uczenia się oraz umiejętności wykorzystywania pomocy rehabilitacyjnych (przykładowo muszą jednocześnie opanować umiejętność czytania i korzystania z pomocy optycznych).

Inna propozycja, to zwykłe klasy w szkołach ogólnodostępnych ze wsparciem „nauczyciela wędrującego” (takim nauczycielem jest np. Sally S. Mangold ); propozycja wskazana jest dla uczniów słabowidzących, starszych. Funkcję „nauczyciela wędrującego” pełni najczęściej doświadczony specjalista, który służy swoją wiedzą i doświadczeniem.

Optymalnym wyjściem dla ucznia całkowicie niewidomego wydają się być klasy integracyjne z nauczycielem wspomagającym, dodatkowo wspierane przez „nauczyciela wędrującego”, bowiem rozwiązanie to jest korzystne dla uczniów z dysfunkcją wzroku, którzy wymagają stałego wspierania i szeregu częstych, systematycznie prowadzonych zajęć dodatkowych prowadzonych przez profesjonalistę.

Nie mniej ważna jest dostępność dla osób z dysfunkcją wzroku zajęć pozalekcyjnych, stan świadczeń rehabilitacyjnych w okresie średniej i późnej dorosłości, pomoc dla ich rodzin.

Obserwując system kształcenia uczniów niepełnosprawnych w moim najbliższym otoczeniu stwierdzam, że dzieci w zdecydowanej większości przebywają w szkołach ogólnodostępnych z oddziałami integracyjnymi, a statystyki wykazują, że są one zintegrowane (w jakim stopniu jest to integracja rzeczywista, a w jakim pozorna?). Niebezpieczeństwo zniknie wtedy, gdy rodzice będą mogli rozważyć wszystkie oferty edukacji dziecka i spokojnie wybrać najodpowiedniejszą dla ich dziecka. Nie istnieje bowiem uniwersalny system kształcenia dobry dla wszystkich niepełnosprawnych na wszystkich etapach rozwoju i we wszystkich działających dziś szkołach. Dobry system powinien dawać rodzicom, pedagogom, uczniom możliwość wyboru drogi kształcenia, która okaże się najlepsza dla danej osoby na danym etapie jej rozwoju; powinien pomagać w odnalezieniu tej drogi.

Literatura:

  1. Adamowicz – Hummel A., Posługiwanie się wzrokiem przez dzieci słabowidzące. APS, W-wa 2001
  2. Czerwińska K., Kondycja i wyzwania współczesnej tyflopedagogiki. APS W-wa 2007
  3. Paplińska M., Edukacja równych szans. Uczeń i student z dysfunkcja wzroku – nowe podejście, nowe możliwości. UW, W-wa 2008
  4. S. Więckowska E., Integracja a rewalidacja – współczesne formy kształcenia dzieci niepełnosprawnych. Z: Wielowymiarowość edukacji osób z niepełnosprawnością red. Kosakowski Cz., ks. C. Rogowski
  5. Witczak – Nowotna J., Wspomaganie uczniów z dysfunkcją wzroku w szkołach ogólnodostępnych. UW, W-wa 2010.